Szukaj na tym blogu

niedziela, 7 czerwca 2015

Cecelia Ahern - "PS Kocham cię"

Ahern - PS Kocham Cię
"Podobno nic nie trwa wiecznie, ale ja mocno wierzę w to, że czasami miłość trwa nawet wtedy, kiedy ukochana osoba odejdzie."

Opis:


Zekranizowana powieść Cecelii Ahern z Hilary Swank i Gerardem Butlerem w rolach głównych.

Holly i Gerry byli razem od dziecka, dokańczali swoje zdania i śmiali się nawet, gdy się kłócili. Bratnie dusze, które się odnalazły. Nikt nie potrafił sobie wyobrazić ich osobno. Dopóki nie stało się coś nieoczekiwanego. Śmierć Gerry'ego niszczy Holly. Lecz w dniu jej trzydziestych urodzin, Gerry do niej wraca. Zostawił jej kilka listów, które powoli wprowadzają Holly w jej nowe życie - bez niego. Każdy liścik kończy się podpisem "PS Kocham Cię".

 

Moja ocena: Bardzo dobra (****)


+ cytując moje wstępne notatki – nie jest różowo, plastikowo, mniamniuśnie
+ fabuła
+ styl autorki
+ wachlarz emocji, nie tylko miłość
+/ – właściwie nie mam z czym porównać, więc nie mi oceniać jak wypada na tle innych

***

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że sama z własnej nieprzymuszonej woli sięgnę po książkę o takiej tematyce i wiele mówiącym tytule, po prostu bym tę osobę wyśmiała. Zazwyczaj takie książki kojarzyły mi się z różem, badziewnym okładkami i historią niskich lotów zawsze kończącą się happy endem (i żyli długo i szczęśliwie, bla bla bla). Unikam jak ognia. Choć gdyby ktoś kazał mi wybrać między przeczytaniem takiej serii a śmiercią w płomieniach, to ta druga opcja wydaje się całkiem kusząca.
"Gerry zmusił ją do tego, by była odważna, zachęcił, by zapragnęła pracy, która stała się dla niej czymś więcej niż tylko źródłem dochodów. Gdyby nadal przy niej był, nawet nie pomyślałaby o tym wszystkim. Życie bez niego było bardzo puste, ale pozostawiało więcej przestrzeni dla niej samej. Niemniej, bez wahania oddałaby wszystko, by mieć Gerry'ego z powrotem."
Skoro tak bardzo nie lubię takiej literatury, to czemu sięgnęłam po nią tym razem? Ponieważ kupiłam książkę. Dlaczego? No wiecie, w Biedronce była promocja i jakoś tak wyszło. ;) Z jakiego powodu tą, a nie jakąś inną, bardziej w moim stylu? Nad odpowiedzią na to pytanie zaczęłam się zastanawiać później, gdy już wróciłam do domu. Odpowiedź jednak nasunęła się sama. Gdyby nie prowadzenie bloga pewnie dalej bym po nią nie sięgnęła. Nie dość, że mam okazję poznać wiele wspaniałych osób równie uzależnionych od książek jak ja, czyli Was, to blogowanie obudziło we mnie chęć łamania własnych książkowych granic. Kiedyś w ogóle nie czytałam literatury polskiej, a teraz sięgam po nią dość często. Próbuję również gatunków do których nigdy mnie nie ciągnęło, ani których nigdy nie darzyłam szczególnym uczuciem. Po „Drodze” i „Nawałnicy mieczy” potrzebowałam czegoś, do zachowania wewnętrznej równowagi, światełka w tunelu, lekkiego i przyjemnego, choćby nawet ociekającego słodyczą. Tym samym wybór padł na „PS Kocham cię”. I jakie było moje zdziwienie, że wcale nie jest tutaj tak różowo. Zwłaszcza gdy się w pełni pojmie znaczenie tego, jak tytuł ma się do całej powieści. Blurb nie odda wszystkiego.

Cecelia Ahern urzekła mnie podejściem do książki, tym jak pięknie można pisać nie tylko o pozytywnych rzeczach, ale również o wewnętrznym cierpieniu człowieka. Co prawda nie wycisnęła ze mnie łez, jednakże poziom emocji jest tak duży i wyczuwalny, że nie da się go przegapić. Książka to mix wielorakich uczuć, niekoniecznie dających się wpisać w ogromne czerwone serca i to mnie osobiście przekonało. Skupienie się nie na samej miłość (choć jest ważnym dla fabuły motywem), ale na życiu. Ze wszystkimi jego urokami i ciemnymi obliczami.
"(…) lecz teraz nadszedł czas, by ruszyć do przodu i rozpocząć następny rozdział życia, zabierając z sobą cudowne wspomnienia i przeżycia, które będą dla niej nauką i pomogą jej w przyszłości."
PS Polecam kobietom, które lubią lekkie chwile wzruszenia.

PPS Polecam mężczyznom jako dobry prezent dla przedstawicielek płci pięknej (jeśli czytują taką literaturę). Ponieważ jak się wzruszą, to ktoś powinien je przytulić, prawda? ^^

 

Inspiracje:


4 komentarze:

  1. Muszę przeczytać, po ,,Love, Rosie" chcę poznać wszystkie książki tej autorki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę, przyjemna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja polecam LOVE, ROSIE tej autorki. Genialna!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło za każdy komentarz. Jednakże namolnego spamu nikt nie lubi, podobnie zresztą jak "hejtingu". Jeśli chcesz kogoś poobrażać to radzę użycie tego fajnego krzyżyka w prawym górnym rogu. Komentarze tylko spamujące lub obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...