Szukaj na tym blogu

czwartek, 31 sierpnia 2017

Evžen Boček – „Ostatnia Arystokratka”

Bocek - Ostatnia Arystokratka

Opis:

Arystokratka, #1


Chcesz podejrzeć osobliwy świat arystokracji, w którym bohaterowie są jak kukiełki zmagające się z rolami przypisanymi im przez złośliwą historię? Chcesz spędzić miło czas, śmiejąc się i śmiejąc?
Doskonale, czekamy właśnie na Ciebie, by zacząć przedstawienie. Witamy w Czechach i u Czechów, którym niezmiennie dopisuje dobry humor. Dowód? Ostatnia arystokratka Evžena Bočka.

Rodzina Kostków powraca z Ameryki do Czech, by przejąć dawną siedzibę rodu – zamek Kostka. W zamku zastają dotychczasowych pracowników: kasztelana, ogrodnika oraz kucharkę. Jak nowi właściciele poradzą sobie w nowej rzeczywistości? Jak odnajdą się w rolach dotychczas nieodgrywanych?

Przewrotny humor i galeria nietuzinkowych osobowości gwarantują dobrą zabawę. Obok historii opowiedzianej w taki sposób nie można przejść obojętnie. Mamy do czynienia z jedną z najzabawniejszych książek XXI wieku!


Moja ocena: Oby więcej takich (*****)


Radość z czytania. Tak chyba najłatwiej/najtrafniej można opisać moje wrażenia po przeczytaniu "Ostatniej arystokratki". Książka czeskiego pisarza udowadnia, że literatura może bawić. Może być również lekiem na troski czy zły humor. I nie potrzeba kontaktować się z lekarzem czy farmaceutą, co najwyżej ze znajomym bibliotekarzem. Trzeba podkreślić, że nic nie wiadomo o konsekwencjach przedawkowania takiego leku. ;)
Jeśli ktoś chciałby wyrobić sobie pogląd o arystokracji u schyłku XX wieku i jako jej typowego przedstawiciela wybrałby mojego ojca, musiałby stwierdzić, że szlachcic większość czasu spędza na uczeniu psów aportowania papuci i żyje w permanentnym strachu przed komornikiem.
Muszę przyznać, że to moje pierwsze spotkanie z czeską literaturą. Ale na pewno nie ostatnie. Evžen Boček zabiera swoich bohaterów (a przy okazji nas) na Kostkę. Kostka to czeski zameczek na peryferiach, który wraca do rodziny naszej głównej bohaterki. Tu dopiero zaczynają się ich problemy. Poznając historię swojego rodu Maria dowiaduje się, że jej imienniczki nie dożyły 20 lat, a ojciec dziewczyny wpada w szał podliczania własnych przodków. Poza rodziną na Kostce mieszkają: gosposia, ogrodnik i kasztelan Józefa, dla którego turyści to samo złooooo!!! Taka mieszanka musi okazać się wybuchowa.
     Potem skonstatował, że ludzkość ma w ostatnim czasie nadmiar pieniędzy i czasu, dlatego bezładnie lata po całym świecie i łazi po zabytkach, żeby pozbyć się jednego i drugiego. Jeśli dodać do tego prawa człowieka, nie można się dziwić, że ludzie zachowują się, jakby urwali się z łańcucha.
     Myślę, że w Korei Północnej przywitaliby Józefa z otwartymi ramionami.
Jestem niezmiernie ciekawa kolejnego tomu i dalszych perypetii mieszkańców Kostki, mimo wszystko odczekam trochę, by dawkować sobie przyjemności. „Ostatnia Arystokratka” to dobry rozweselacz i umilacz czasu. Nie jest to jednak lektura, która ma czegokolwiek uczyć, więc nie znajdziemy w niej jakiś górnolotnych, wręcz „arystokratycznych” morałów.

Polecam!

1 komentarz:

  1. Brzmi całkiem ciekawie, chętnie przeczytam w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło za każdy komentarz. Jednakże namolnego spamu nikt nie lubi, podobnie zresztą jak "hejtingu". Jeśli chcesz kogoś poobrażać to radzę użycie tego fajnego krzyżyka w prawym górnym rogu. Komentarze tylko spamujące lub obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...