Walka
ze stereotypami jest ciężka lub czasami wręcz niemożliwa.
Najgorzej ma się w przypadku tych, które opierają się na wpojonym
systemie wartości i konkretnym sposobie postrzegania świata.
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richelle Mead. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richelle Mead. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 marca 2014
wtorek, 4 lutego 2014
Richelle Mead - "Złota lilia"
S: Kroniki Krwi, T: 2
Czasem
bardzo ciężko jest określić samego siebie, tego kim się jest. Najgorzej kiedy uświadamiamy
sobie, że wszystko to, w co tak żarliwie wierzyliśmy zostaje podważone. Co
jeśli dzięki temu możemy spojrzeć z szerszej perspektywy i uznać, że się nie
zgadzamy z tym w czym wyrośliśmy ? …
sobota, 9 listopada 2013
Richelle Mead - "Kroniki Krwi"
Seria: Kroniki Krwi T: 1
Opis:
Sydney jest alchemiczką, członkinią tajnej organizacji stojącej na straży ładu i równowagi na świecie, chroniącej życie ludzi i… sekrety wampirów. Alchemicy skrzętnie zacierają wszelkie ślady działania magii oraz istnienia nadnaturalnych istot. Ich symbolem jest złota lilia wytatuowana na policzku.
Dziewczyna popada w niełaskę, po tym jak udzieliła pomocy Rose Hathaway, uciekinierce oskarżonej o królobójstwo. Teraz udowadnia swoją wierność organizacji, ochraniając morojską księżniczkę Jill Dragomir, której zagrażają zamachowcy.
Między alchemiczką a aroganckim Adrianem Iwaszkowem, towarzyszem Jill, narasta dziwne napięcie, ale Sydney pamięta o swojej zasadzie.
Nigdy nie zadawać się z wampirami.
Można znaleźć na: http://www.nk.com.pl/kroniki-krwi/1511/ksiazka.html
***
Moja ocena: 7/10
Nowa seria autorki „Akademii Wampirów” jest oparta na tym samym świecie, ba…, jest kontynuacją prowadzoną z innej strony perspektywy. Akcja poprowadzona jest z dobrze znanymi z poprzedniej serii bohaterami, ale pojawiają się także nowe. Seria wyjaśnia zależności z „Akademii” dla nowych czytelników, jednak nie jest to już to samo.
Pierwszy tom tej serii jest świeży, akcja opiera się bardziej na temacie relacji zwykłych ludzi a wampirami, dlatego większą rolę odgrywają tu alchemicy. Wpływa to tym samym na wątek fantastyczny, który jest przez to bardziej ludzki. Możemy znaleźć różne tematy i problemy, począwszy od kompleksów aż po problem akceptacji ze strony „rówieśników”.
Cytat:
„Największe rewolucje w dziejach wybuchały dzięki ludziom, którzy potrafili odrzucić to, czego uczono ich całe życie.”
poniedziałek, 14 października 2013
Richelle Mead - "Ostatnie Poświęcenie"
Seria: Akademia Wampirów, T: 6 (Ostatni)
Moja ocena 9/10
Zakończenie serii bardzo przyzwoite.
Wartka akcja, nieprzewidziane w niej zwroty czyli wszystko co w ostatnim
tomie cyklu być powinno. Bohaterowie jak zwykle charyzmatyczni i emocjonalni. Autorka
podkreśla, jak ważne jest poczucie własnych zdolności i siły ducha. Jak wiele
człowiek jest w stanie osiągnąć, kiedy jest pogodzony sam ze sobą.
Poświęcenie ma w tym tomie różne znaczenia,
nie tylko takie namacalne i bezpośrednie… ale również poświęcenie własnego „ja”
dla kogoś innego, dla jego celów czy by go chronić. Przypadek Rose i Lissy jest
tego dobrym przykładem. Widać to gdy w poprzednich tomach Rose rozważa swoje
relacje z przyjaciółką. To co jest wymagane, to co chce dać, i to czego nie
może ze względu na ich więź. Musi odsunąć swoje „ja” dla dobra kogoś innego, co
budziło czasem nie tylko frustrację a rozdarcie. Z drugiej strony ile powinna dać, by nie stracić siebie? Ale kiedy doszła już
wewnętrznie do kompromisu, zrobiła to co należało.
Ważne było też ukazanie
przebaczenia, którym bohaterowie musieli sami siebie obdarzyć, co umocniło ich
jako osoby. Często zdarza się, ze z jakiegoś powodu nie możemy sobie czegoś
wybaczyć. Lecz ten fakt tylko nas ogranicza. Jak to zostało pokazane,
przebaczenie samemu sobie to trudna droga, długotrwały czasem proces, ale
dzięki niemu człowiek zaczyna cieszyć się tym co ma. Dostrzega piękno, którego wcześniej
czasem nie dostrzegał.
Jak by nie patrzeć, czytanie całej
serii to nie była tylko przyjemna przygoda… ale także poznawanie samego siebie.
Jak i na ile… potrafilibyśmy się odnaleźć w podobnych sytuacjach, pomijając w
nich elementy fantastyczne? - na to pytanie każdy sam musiałby sobie odpowiedzieć. Ale ta seria w całości zachęca do zadawania takich pytań.
poniedziałek, 30 września 2013
Richelle Mead - "W mocy ducha"
Moja ocena: 5/10
Jak
to bywa z seriami książek, często zdarza się tak, że nie trzymają one
jednolitego poziomu. Któraś zawsze w oczach czytelników jest lepsza lub gorsza.
W moich oczach „W mocy ducha” jest tą lekko gorszą. Nie można powiedzieć, że
jest ona zła. Czyta ją się względnie. Posiada rozbudowaną fabułę, wartką akcję
w niektórych momentach, nie jest nudna. Ale prawdę powiedziawszy w moim
odczuciu, czegoś jej zabrakło … :P Chociaż ciężko mi sprecyzować czym jest to „coś”.
Tak
jak zawsze miałam wiele przemyśleń na temat akcji czy bohaterów, tak teraz te
akcje przeszły u mnie bez echa. Jednak dopiero te ostatnie rozdziały zaczęły
pobudzać moją ciekawość na tyle, bym znów zaczęła zadawać sobie pytania co
będzie dalej, co się stanie lub kto za tym stoi. I jak wiadomo, zwykle gdy
akcja się zaczyna to książka musi się niestety skończyć. :)
Kto
chce poznać całą serię musi przeczytać ten tom. ;) I wielu pewnie się on
spodoba… Dla mnie głównym pozytywnym aspektem przeczytania tej pozycji, jest rozbudzenie
ciekawości co do ostatniego tomu tej serii.
W ramach małej synestezji ;) Piosenka, która pasowałaby mi do tego tomu i do serii :) Jonathan Davis - "Slept so long" z filmu "Królowa Potępionych" (kontynuacji słynnego "Wywiadu z wampirem" Anne Rice)
"I've killed a million petty souls
But I couldn't kill you"
czwartek, 12 września 2013
Richelle Mead - "Przysięga Krwi"
* Do Madzi ;) – Ostatnio rozmawiałyśmy
o „Pięknych Istotach”. I film i książkę uważam za interesujące, a różnice w
fabule pozwalają oceniać je raczej jako dwa odrębne byty. Biorąc, że książka to
tak naprawdę część serii, akcja tam musiała zostać inaczej rozegrana (już
wydane są 3 z 4 książek z tej serii)… a film to film ^^ w ograniczonym czasie
chciano pokazać jak najwięcej.
Na dzisiaj umieszczę tu moją
opinię na temat książki Pani Richelle Mead – „Przysięga Krwi” (Seria Akademia
Wampirów cz.4), którą zamieściłam również na moim koncie w serwisie lubimyczytać.pl. I będę moje opinie/recenzje zamieszczać i tu i tam. Tu jako zbiór wszystkich książek i opinii w jednym miejscu. Tam jako po prostu opinię.
Rzadko zdarza mi się czytać
serię, która daje mi taką pierwotną radość czytania. Kiedy każda z książek
trzyma wysoki poziom i które wzbudzają takie zainteresowanie, że aż człowiek
chce się dowiedzieć co jest dalej. Uwielbiam książki, które nie dają się łatwo
zaszufladkować i łatwo „dopowiedzieć”, co jest moją zmorą przy dużej ilości
innych książek z tego gatunku. Według mojej oceny postacie zostały wykreowane
tak, że nie można się z nimi nudzić, dlatego z książki na książkę seria jest
wciągająca. Nie tylko nie są oni typowymi przedstawicielami jakiś konkretnych
cech czy pozycji… ale każde z nich przeżywa własne konflikty wewnętrzne, kiedy
poznajemy ich szerzej. A kiedy myślimy że już ich poznaliśmy, okazuje się, że
tak właściwie są inni lub bardziej skomplikowani niż mogłoby się to wydawać na
początku. Tak samo historia jest logicznie przedstawiona, czytelnik nie jest w
stanie się w niej pogubić a wszystkie elementy są tak dopasowane, by tworzyły
idealnie jedną całość. Kwestie sporne lub niewyjaśnione, znajdują swoje
odzwierciedlenie w dalszych częściach historii. Nie są one zostawione sobie
samopas i bez odpowiedzi. Dlatego książkę czyta się nie tylko łatwo, ale z
czasem dostrzega zawiłość w historii, że wszystko ma swój powód i przyczynę
(które poznaliśmy wcześniej lub dopiero poznamy). Innymi słowy wszystko może
już nie być takie same jak było …
By móc zabrać się za tą pozycję,
radzę przeczytać poprzednie części historii. Często się wraca do momentów,
które wydarzyły się wcześniej i wpływają one na wzajemne relacje bohaterów. Bez
poznania sedna sprawy można opacznie zrozumieć motywację postaci. Przeczytać się ją tak da ... ale zawsze będzie czegoś brakowało. ;)
Biorąc, że sama nie lubię
spoilerów, nie będę zamieszczać tutaj zbyt szczegółowych informacji na temat
fabuł opisywanych przeze mnie książek. Jeśli ktoś nie czytał książki tylko popsuje mu to obraz i chęć
czytania, … ale będę się starać przekazać główne przesłanie (takie subiektywne
mimo wszystko). A Ci którzy nie czytali zawsze mogą znaleźć notki na temat
książek na różnych portalach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)