Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stieg Larsson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stieg Larsson. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

Stieg Larsson - "Zamek z piasku, który runął"

Larsson - Zamek z piasku, który runął
"Miał wrażenie, że Lisbeth Salander jest najbardziej bezwzględną osobą, jaką spotkał, w stosunku do ludzi, którzy ją irytowali, ale nigdy nawet nie uniosła brwi wobec ludzkiej słabości."
Wszystko co dobre, zwykle szybko się kończy. Niestety. Tak właśnie czuję względem serii Larssona. Gdybym jej sobie nie dawkowała, przebiegłabym przez nią i czuła niedosyt, a tak miałam okazję choć troszkę rozciągnąć przyjemność z czytania. Bo było warto.

czwartek, 26 czerwca 2014

Stieg Larsson - "Dziewczyna, która igrała z ogniem"

S: Millennium, T: 2

„Nagle jednak zapragnęła mieć dość odwagi, by do niego podejść i się przywitać. Albo może połamać mu kości, sama nie wiedziała za bardzo, co wybrać.
Po pierwszej części „Millennium” miałam spore oczekiwania co do „Dziewczyny…”. Brało się to zarówno z mojej reakcji na wydarzenia oraz rodzącej sympatii do bohaterów. Nie przeliczyłam się. Wartka akcja, wszystkie zależności i elementy układanki powoli wskakujące na swoje miejsce. W mojej ocenie mistrzostwo. Kryminał z psychodelicznymi elementami jak z horroru (wydarzenia pod koniec książki). Zostałam przysłowiowo wbita w fotel.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...