Szukaj na tym blogu

czwartek, 19 marca 2015

Anne Bishop - "Morderstwo Wron"

Bishop - Morderstwo Wron
"Terra Indigena przyglądali się jej uważnie. Oto mieli przed sobą człowieka, który nie chciał złota ani srebra, ani drogich kamieni, ani pieniędzy."

Opis:

(Inni #2)

Zdobywszy zaufanie terra indigena zamieszkujących Dziedziniec w Lakeside, Meg Corbyn stara się żyć według ich zasad. Jest człowiekiem, więc powinni ją traktować jak zwierzynę, ale jako cassandra sangue posiada dar wieszczenia przyszłości, który czyni ją kimś wyjątkowym.

Gdy na ulicach pojawiają się dwa nowe narkotyki, dochodzi do coraz częstszych konfliktów ludzi z Innymi. Ich rezultatem są ofiary po obu stronach, dlatego gdy Meg śni o krwi i czarnych piórach na śniegu, Simon Wilcza Straż – zmiennokształtny przywódca Dziedzińca w Lakeside – zastanawia się, czy jej sen dotyczył przeszłych ataków, czy tych, które dopiero nastąpią.

Meg zaczyna coraz częściej odczuwać potrzebę wieszczenia, a tymczasem Inni i nieliczni ludzie, którzy żyją wśród nich, muszą wspólnie pokonać człowieka usiłującego odebrać im wieszczkę krwi – a także powstrzymać niebezpieczeństwo, które grozi zagładą.

http://initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/morderstwo-wron

 

Moja ocena: Cud, miód i orzeszki (******)


Taaa. Anne Bishop. Mogę zapomnieć o próbach bycia obiektywną… ;) Cóż, autorka porwała mnie swoimi „Czarnymi Kamieniami” i od tego czasu dla mnie jej nazwisko równa się z czymś dobrym. Nie powiem, do pierwszego i drugiego tomu podchodziłam po dwa razy, ale po odczekaniu, dorośnięciu itd. zostałam wciągnięta. Przy tym drugim podejściu dostrzegłam harmonię tam, gdzie wcześniej widziałam jedynie chaos. Specyficzna atmosfera. Barwni bohaterowie. Trudne tematy.
"– Powinnaś iść do domu i odpocząć, Meg – rzucił Simon. Może mógłby pojechać razem z nią, przytulić się do niej na chwilę albo w coś pobawić? Mogliby też obejrzeć film, razem, na kanapie.
– Merri Lee pomaga mi przygotować próbki ciastek – odparła, a jej głos zabrzmiał tak, jakby jedyna zabawa, na jaką miała teraz ochotę, to walenie Wilka po głowie czymś ciężkim."
Seria "Inni" łączy w sobie i zarazem stawia na przeciwko siebie pary przeciwieństw. Bodaj najważniejszymi z nich byłoby zestawienie zwierzę-człowiek oraz natura-technika. To metafora współczesnego świata, naszego świata, gdzie człowiek myśli, że wziął sobie ziemię w posiadanie. Cierpiąca  z tego powodu natura daje o sobie znać. Przypomina o sobie i nie daje zapomnieć. Walczy. Budzi strach i respekt. Tylko że człowiek nie bierze sobie ostrzeżeń czy nauczki do serca, jest krótkowzroczny i ma bardzo słabą pamięć. Podobnie jest w świecie Bishop. Tam gdzie kły i pazury są stałym elementem "krajobrazu", tam ludzie odczuwają jeszcze strach, kiedy jednak mają za dużo wolności i są zbyt pewni siebie, zaczynają sobie rościć prawo do tego, co do nich nie należy. Przewrotnością autorki jest łamanie stereotypów, bowiem najniebezpieczniejsze stworzenia Namid mają najbardziej niepozorne formy. Kobiety, dzieci, kucyki... Nie brzmi za groźnie, prawda? Chociaż ja żadnego z tych ostatnich nie porównałabym do "Pony" w obawie przed zniszczeniem okolicy. Mogłyby się w końcu obrazić, przecież noszą całkiem poważne imiona: huragan, mgła itd.
"Wiele boksów stało pustych, ponieważ kucyki udały się gdzieś na Dziedziniec, by zająć się swoimi kucykowymi sprawami." – I w tym momencie rozpłynęłam się w słodyczy. ^^
Mimo powyższego cytatu nie łudźcie się, Bishop jest trochę taką kobiecą wersją G. R. R. Martina, więc książka jest w myśl zasady "ręka, noga, mózg na ścianie". Bohaterowie mają przed sobą wiele dylematów i wbrew pozorom nie są to jakieś fanaberie fantasy, a kwestie typu pojmowania swojego miejsca w świecie, przynależności, wyborów większego dobra/zła, a wreszcie uczenie się życia w zgodzie z naturą. Obie strony dają sobie szansę. Jeszcze. To czy ją wykorzystają to już zupełnie inna sprawa. Wybory pociągają za sobą konsekwencje.

Polecam!

6 komentarzy:

  1. Z książką z chęcią się zapoznam, gdyż ją nabyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham zarówno tę serię, jak i wszystkie inne powieści tej autorki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko rozumiem, ale czuję podobnie :)

      Usuń
  3. Już od jakiegoś czasu planuję zapoznać się z tą autorką :)
    Obserwuję i będę Cię odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło za każdy komentarz. Jednakże namolnego spamu nikt nie lubi, podobnie zresztą jak "hejtingu". Jeśli chcesz kogoś poobrażać to radzę użycie tego fajnego krzyżyka w prawym górnym rogu. Komentarze tylko spamujące lub obraźliwe będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...